niedziela, Kwiecień 27th, 2008...12:31 pm
Burza uczuć
Strefa Gazy – obszar konfliktu między Palestyńczykami a Izraelitami. Ci ostatni uważają ją za swoją ziemię – ziemię przodków. Ci drudzy nie respektują żądań Izraelczyków.
Zgodnie z zawartym porozumieniem z Egiptem w 1982 roku wiele tysięcy ludzi musiało opuścić swoje miejsce zamieszkania na pustyni Synaj i wielu z nich znalazło nowy dom w Gusz Katlif w Strefie Gazy. I oto w 2005 roku, zgodnie z wytycznymi rządu o przyspieszeniu procesu pokojowego znów muszą oni opuścić swoje domy.
Wszystko to dotyczy jednego narodu izraelskiego. Przez 83 minuty widzimy małą cząstkę zmagań psychologicznych, łez, żalu, ale i przebaczenia, nadziei i wytrwałości, zrozumienia i wiary. Jest to piękne świadectwo braterstwa.
W filmie towarzyszymy kilkorgu z uczestników tej operacji zarówno po stronie policji jak i wojska. Muszą oni wykonać nie tylko postawione przed nimi zadanie ewakuacji swoich braci, ale także przeprowadzić to w taki sposób, aby odbyło się to bez zamieszek, pokojowo. To bardzo trudne zadanie. Rodzi się bowiem dysonans między tym co oni sami przeżywają, a tym co mają wykonać, między ich uczuciami, a łzami tych, którzy muszą opuścić dorobek swojego życia. Musza umieć zrozumieć i siebie i tych ludzi, być z nimi. To, co piękne w tym filmie przedstawiają dwa obrazy: jeden z policjantów z Torą w ręku podczas ewakuacji synagogi. Łzy wzruszenia policjantki. Powtarzane słowa „kocham cię”. Są też słowa żalu, przekleństwa, że to co robię policjanci i wojskowi, to przestępstwo. Muszą oni w przeciwieństwie do ewakuowanych ukrywać swoje uczucia, muszą być podporą, ale jednocześnie muszą być stanowczy. To bardzo trudne.
Jednym z poleceń jakie przełożeni kierowali do podwładnych w dniach ewakuacji brzmiało: „obejmujcie ich, rozmawiajcie, rozumiejcie i bądźcie delikatni”. I jeszcze jedno zdanie: „wychodząc obejmij przyjaciela i zabierz go ze sobą”. Tak wygląda prawdziwie pokojowo przeprowadzona akcja.
To co okazało się najtrudniejsze w ewakuacji to nie tyle budzące się żale i wypowiadane słowa ile milczenie. Jak powiedział jeden z żołnierzy przeprowadzających akcję „milczenie jest bardziej wymowne” i najtrudniejsze. Inny obraz: rabin mówi do jednego ze swoich wiernych: „przemoc słowna jest nie potrzebna”. Gdy słuchasz wyczuwasz ból tej drugiej osoby, to trudne, a przeprowadzający te akcję musieli się z tym zmierzyć z tą swoistą bronią psychologiczną, z hasłami „żydzi nie wypędzą żydów” i z tym, że oni policjanci i żołnierze – żydzi, przecież chcą jak najlepiej dla swoich braci.
Film wzruszający, pokazujący walkę ze sobą, ale także wzniesienie się ponad pierwsze emocje. W ostatnich minutach filmu pada stwierdzenie, że leczenie ran dopiero się zaczęło i że blizny już pozostaną na zawsze. Mimo to jednak przez te 83 minuty każdy kto oglądał ten film mógł zobaczyć i usłyszeć, że naród Izraela stanowi jedność, mimo wszystko…
Ola Jaworska
Dodaj komentarz