niedziela, Kwiecień 27th, 2008...12:28 pm

Porozumieć się

Jump to Comments

To film o narodzinach matki dla syna; film o relacjach z najbliższymi. Film o tragedii wojny i Holokaustu o jego skutkach dla bohaterów. Film o tym jak niewiele trzeba, aby źle zrozumieć swoje intencje i jak trudno potem o tym rozmawiać.

Mówi o tym, jak łatwo można mówić, że nie ma się już potrzeby mówienia, rozmowy z kimkolwiek. Choć to nieprawda. Każdy człowiek chce być potrzebnym i o tym właśnie mówi ten film.

- Myślałam, ze dzięki temu będę miała syna – tymi słowami rozpoczyna się projekcja. Jak niewiele potrzeba, by zacząć mówić o sobie. Warto się odważyć.

„Ostatnia kartka” jest symbolem-wspomnieniem pierwszego męża Diany (matki) Mayera (ojca braci reżysera), który zginął w obozie koncentracyjnym. Mężczyzny, którego bardzo kochała i tak zostało do końca, mimo że wyszła po raz drugi za maż i urodziła reżysera tegoż filmu. „Ostatnia kartka” jest ostatnim listem długo szukanym przez Dianę. Listem który na pamiątkę wziął sobie jeden z braci reżysera filmu, by mieć coś po ojcu. Przez te lata Diana myślała, że kartka zniknęła przez zazdrość drugiego męża do pierwszego. A jednak to była nieprawda. Nagle to co budowało ten dziwny stan niezrozumienia pękło. Diana gdzieś w sobie odnalazła syna i tę prawdę o swoim drugim mężu. Syn odnalazł prawdę o ojcu, ale też o matce, o jakiejś tajemnicy, która miała pomóc temu, by życie potoczyło się dobrze.

Refleksja jaka może nasuwać się po obejrzeniu „Ostatniej kartki”, częstokroć przywołuje wspomnienia z własnych przeżyć, wspomnień, nadziei związanych z domem rodzinnym. Jakiegoś nieporozumienia, które przecież można było wyjaśnić. Prawda choć trudna powinna być obecna. Jakkolwiek trudną jest i w jakichkolwiek warunkach się narodziła. Miłości i przebaczenia nie buduje się na samolubnym podejściu „ja wiem co jest najlepsze”. Bez rozmowy i dialogu nie jest to możliwe żadne porozumienie.

Ola Jaworska



Dodaj komentarz