czwartek, Czerwiec 4th, 2009...5:14 pm

Menachem & Fred – historia rozdzielonych braci

Jump to Comments

Anna Rosner

Film „Menachem & Fred” to historia braci urodzonych w niewielkim, niemieckim mieście Hoffenheim na kilka lat przed wydarzeniami Kryształowej Nocy. Wysiedleni do obozu w południowej Francji, oddani przez rodziców do sierocińca, przeżyli wojnę, by rozdzielić się i stracić ze sobą kontakt na wiele lat. Dopiero zapomniane przez dłuższy czas i znalezione przypadkiem przez jednego z nich listy, które jako dzieci otrzymywali od rodziców, doprowadziły ich do ponownego zjednoczenia. Wydanie tych listów stało się przyczynkiem do powstania filmu.

Menachem i Manfred (dziś po zmianie imienia Fred) żyją na dwóch biegunach żydowskiej tożsamości. Menachem, doktor nauk przyrodniczych, osiadły w Izraelu tuż po wojnie, wychował swoje dzieci w wierze przodków i izraelskim patriotyzmie. Jego rodzina żyje dziś rozsiana po Zachodnim Brzegu. Fred, inżynier lotniczy, który tuż po wojnie zdecydował się wyjechać do USA, odciął się od swoich korzeni. Zmienił imię i nazwisko, zapomniał języka dzieciństwa i wymazał z pamięci większość przedwojennych wspomnień. Choć rodzina wiedziała o jego przeszłości, tradycje żydowskie w jego domu zostały zatracone, jego dzieci poślubiły chrześcijan i wychowują swe potomstwo w tej właśnie wierze. Kamera towarzyszy obu braciom w ich podróży śladami przeszłości pokazując miejsca, z którymi związana jest ich historia i ludzi, których znali przed laty.

Film Izraelskich reżyserek Ofry Tevet i Ronit Kertsner to nie kolejna historia o Shoah, mówi o ludzkiej naturze, o zagłuszeniu sumienia, odkupieniu i wybaczeniu win rodziców. To próba zmierzenia się z przeszłością i wymazanymi częściowo wojennymi wspomnieniami. Bracia prezentują odmienne postawy życiowe, mają inne przyzwyczajenia, tradycje i opinie na wiele tematów, nawet różne podejścia do samego filmu. Podczas kiedy Menachem chce jego realizacji, starszy z braci z początku jest całemu przedsięwzięciu przeciwny i skrywa emocje, później zaś przechodzi swoistą ewolucję uznając, że potrzebował udziału w projekcie tego typu do rozliczenia z przeszłością. Różnice między braćmi podkreśla też fakt, że porozumiewają się między sobą po angielsku, powoduje to powstanie granic, które ciężko jest przekroczyć.

Bohaterowie na swojej drodze spotykają nie tylko przyjaciół z okresu dzieciństwa, ale także Niemców o skrajnie odmiennych podejściach do zagadnień wojny i niemieckiego poczucia winy. Od rodziny mieszkającej w okolicach domu ich dzieciństwa, która nie widzi różnicy pomiędzy Zagładą, a wypędzeniem Niemców z Pomorza czy bombardowaniem przez aliantów niemieckich miast, po dzieci oficera SA, który w Kryształową Noc wypędził ich z domu. Potmokowie tego oficara, pana Hopp, będąc dorosłymi osobami nie tylko nie zgadzają się z ideologią ojca, lecz próbują odkupić jego winy. Jeden z synów pana Hopp staje się bardzo ważną postacią filmu, finansującą spotkanie rodzin w mieście ich pochodzenia, organizującą odsłonięcie tablicy upamiętniającej ofiary Holokaustu i w końcu finansującą wydanie książki braci w Niemczech.

Bracia doprowadzają w filmie do spotkania swoich rodzin. Ludzie ci, choć bliscy pod wieloma względami, są jednocześnie absolutnie sobie obcy. Różnice kulturowe i językowe nie pozwalają im na pełną komunikację, najciekawsze jest jednak to, co mają oni do powiedzenia o swojej tożsamości i jej pojmowaniu.

Zdjęcia z wizyty braci w ważnych dla ich historii miejscach przeplatają się z krótkimi scenami z życia ich rodzin w Izraelu i USA. Przeciwstawiają życie w zagrożonych osiedlach Zachodniego Brzegu życiu w spokojnych i cichych niewielkich miastach Stanów. Wypowiedzi współmałżonków naświetlają różnice w wychowaniu i życiu w rodzinnym domu. Film znakomicie dopełnia muzyka Zbigniewa Preisnera.

Wielka szkoda, że w filmie zabrakło epilogu, o którym po pokazie opowiedzieć mogły reżyserki. Projekt zbliżył do siebie braci, nieutrzymujący ze sobą kontaktu przez ponad pięćdziesiąt lat dziś realizują prośbę rodziców o wzajemną troskę. Syn pana Hopp stał się także ich bliskim znajomym i, co wielokrotnie podkreślają bohaterowie, nie obciążają go winami ojca. Ciekawe jest jednak to, że ich rodziny, choć podczas uwiecznionego w produkcji zjazdu obiecują sobie kontakty, nie podtrzymują ich.



4 komentarzy

Dodaj komentarz